Wiosna w mieście.
W nocy śpie, wieczorem poucze się nawet. Za dnia podziwiam Poznań z perspektywy ławki czy trawnika.
Lubię te studia i ludzi tych. Nie bawię się już w marzycielstwo, nie ma już litrów kawy, nikotynowego oparu.
Żyję całkiem spokojnie, po-studencku w Poznaniu. Piwo, spacery, trawniki, rynek, warta, malta, tramwaj, piastowskie, PINK FLOYD, ksero,mapa i koktajle.
Aż nie ma o czym pisać.
F.
ps. wracaj do Poznania.