poniedziałek, 6 kwietnia 2009

ten wiatr cieplejszy.

Wiosna w mieście.
W nocy śpie, wieczorem poucze się nawet. Za dnia podziwiam Poznań z perspektywy ławki czy trawnika.
Lubię te studia i ludzi tych. Nie bawię się już w marzycielstwo, nie ma już litrów kawy, nikotynowego oparu.
Żyję całkiem spokojnie, po-studencku w Poznaniu. Piwo, spacery, trawniki, rynek, warta, malta, tramwaj, piastowskie, PINK FLOYD, ksero,mapa i koktajle.
Aż nie ma o czym pisać.
F.

ps. wracaj do Poznania.

2 komentarze:

demetra pisze...

niedługo zaczniemy razem spacerkować,
i będzie super

Anonimowy pisze...

Torcie, marzyc zawsze trzeba, niezaleznie od tego czy obecnie jest dobrze, zle, czy nijako. Tylko marzenia trzymają przy zyciu. Buzka:*