Teraz wspomnienie czwartku jest jakby zabawne. Ale ten dzień był naprawde straszny. Nigdy się tak nie bałam ( a biorąc pod uwage, że ja zawsze panikuje .. tego dnia przeszłam samą siebie ). Zły tramwaj, błędny wzrok, roztrzęsienie,drżące dłonie, totalna pustka w głowie, nie możnośc mówienia jakaś. Total Panic. Z tego morał tylko taki - brać się za wszystko odpowiednio wcześniej, a nie chwilę przed. Bo potem tak się kończy .. całe życie na Wydziale Hist. przeszło mi przed oczami. I sam fakt, pewność, że to miała być czystka i nie ma zmiłuj .. O godzinie 11, siedząc na hcp przekonałam się jak niewiele umiem, trwamwaj i 5 godzin nauki w mieszkaniu ( Rekord. Nigdy nie uczyłam się tak długo bez przerwy ). Ale cóż, nic nie jednoczy tak, jak zbiorowa panika. Nikt nie wie co to się zrobi. Byłoby mi szkoda Ruskiej Cioci, Gladiatora na wf-ie, Rysia na ang, śmietnikowego czasu. Zawsze pozostanie Al Mirage i Kultowa po godzinach ..
Wspominając jeszcze panike, która zasiała się w czwartek. Wszystko wywołał mój sen. Spałam tylko godzine, a już ten czas pozwolił aby zrodziło się w mojej głowie 'takie coś'. Bez wnikania w szczegóły - jak rzecze sennik - sen oznaczał, że lada dzień rozstrzygnie się bardzo ważna dla mnie sprawa, będzie to raczej niepomyslne rozwiązanie i sama będe sobie temu winna. No i jaki morał ? ..
Nieprzeciętne rozbicie. Cierpię na kompleks wiedzy - siedząc na wykładzie o homo sapiens sapiens rozpaczam w duchu, że tak dawno nie czytałam Eliota. Jadąc tramwajem na Plac Wolności, przekraczając go w celu udania się do Al Mirage, mam wyrzuty sumienia, że nie tak spędzam konczacy się czas. Otwierając w domu podręcznik - czuję się aspołeczna. Bo może być 'tak' albo 'tak'. Pomiędzy już nie wychodzi ..a PODOBNO ROSJANIE DOSTRZEGAJĄ PRZEDE WSZYSTKIM SZAROŚCI ( w przeciwieństwie dla Amerykanów, którzy tylko black&white ). Tak to przyswajam ich kulturę, a jeszcze niczego się nie nauczyłam.
Byłam wczoraj na 'Lektorze'. To już drugi w tym miesiącu film, który wbił mnie w fotel,zresztą nie tylko mnie. Po wyświetleniu ludzie jeszcze kilka minut siedzieli w ciszy w fotelach. Nie było tak jak zawsze - scena końcowa, jeszcze nie ma na ekranie napisów - a ludzi też juz brak. Wczoraj - wszyscy siedzieli. ( I filmem byli 'Bracia Karamazov' ).
klasycznie.
15 Tủ sách sáng tạo
11 lat temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz