sobota, 7 lutego 2009

gadugadu.

W ramach sesji obejrzałam sobie wczoraj kolejny raz genialny film jakim jest HIGHWAY ( Kojarzycie 'I Twoją Matke Też' ? Przywodzi na myśl ).



To było w nocy.
Rano wyruszyłam na przejażdke po Dolnej Wildzie. W trakcie towarzyszyły mi te optymistyczne dźwięki, istny czil ałt



Poczułam sie jeszcze lepiej.

A teraz oglądam i dech zapiera - ile jeszcze rzeczy trzeba nam zobaczyć.



wiec zróbmy swoje, zdajmy żeby bylo. I wyjedźmy wreszcie.
Spotkanie ludzi, którym 'schemat marzeniowy' układa się dokładnie ( naprawde dokładnie ) identycznie - zobowiązuje.


Pochłania mnie neolit, paleolit i inne...
-> kłamczucha albo marzycielka :)

Swoją drogą. Highway nieźle komponuje się z The Doorsami.

Zestresowany student z czasem zaczyna majaczyć.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

schemat marzeniowy... :}

St. Benji pisze...

hi way też dobry