niedziela, 22 lutego 2009

no to hop.

'Do zobaczenia przy śmietniku!'
Do normy. Bo to Poznań.





PS. trzymamy kciuki za Penelope i 'Spotkania na Krancach Świata'. :F

piątek, 20 lutego 2009

otóżto.

Po głowie chodzi mi utwór nr 3.
Wirtualność denerwuje mnie niemiłosiernie i męczy.
Siedząc na łóżku ( za oknem śnieg, biały śnieg ) oglądam reprodukcje ( ocaliłam je, miały spłonąc albo zbutwieć ). Chodze wcześnie spać, nie mogąc zasnąć - 'może sen przyjdzie, może mnie odwiedzisz' - można zanucić.
Coś przegapiłam, w tym problem.

niedziela, 15 lutego 2009

... child, the living's easy

Ostatnio cały czas robie zdjęcia. Upamiętniam kazdą sytuację.
Od najzwyklejszej rozmowy, przez naszą 'naukę', wejście na egzamin ( z grozą przed włącznie ) po te najlepsze spotkania, po godzinach :)
To dlatego mogę teraz oglądąć nasz kultowy czwartek. Przygotowania piątkowe. I wczoraj.

Dziś cały dzień leże i czytam książki.
A już jutro będzie tupot Maksa i śnieg na butach.


( toniekoniecświata )

więc miłych ferii.


środa, 11 lutego 2009

the west is the best ?

Trochę szkoda, że póki co na przechwalonym Hajnekenie nie zapowiada się w sumie nic specjalnie ciekawego. Czekam na jakieś BUM, na jakieś OJAAAA. Więc czekam. I póki co wybieram się tam czysto towarzysko, aby spotkać te wszystkie znajome glosy z Wroclawia czy spod granicy niemieckiej i innych rejonów Polski :)

Byliśmy dziś na Morasku, bo Ryszardowi nie chciało się zrobić dyżuru na HCP. A poza tym chciał nas ukarać za wschodni patriotyzm ( sam wyznaje USA ), więc wybrał takie a nie inne miejsce ( ironiczne ). Irkuck, Irkuck po prostu ( pole, śnieg, tundro-tajga, nic innego ). W między czasie dowiedzieliśmy się, że na mailu czekają na nas wyniki z Historii. oczywiście na Morasku jest internet, ale nie pozwolono nam skorzystać. Nie bo nie.

Marta zgubiła dziś płaszcz :( no cóż, wszystko zgubić można .. Tym bardziej, że z '1' dwa jej się robi ..

Wild Child is getting older. Remember - All the Children are insane! :)

wtorek, 10 lutego 2009

god will bless you.

Życie polega na śmianiu się i czytaniu książek.
Nie-udane egzaminy ( po tym jak solidarnie opuszczamy sale .. ) zapijamy goracą czekoladą.
Nogi zamiast tramwaju.
Nieważne jak jest. Dziś wreszcię będzie piżama zamiast błędnego wzroku o 4 nad ranem.
Po tych trzech tygodniach niepokoju, litrów kawy, nikotyny na piastowskim i cegielskim naprawde trzeba mi Kinga i Podrózy z MasterCard.


Przyjemny Remix.Polecam bardzo. ( DM by Kruder & Dormeister ) ( Polecam tych Panów )




poniedziałek, 9 lutego 2009

I don't like you!

Niestety, wydaję mi sie ze tak właśnie jest. ( tak, ze interesujemy sie czymś, uwielbiamy, mamy co do tego całkiem uzasadnione plany, ba - nawet wiedze, ale kiedy przychodzi nam do 'publicznego' rozliczenia sie z tejże wiedzy - 'rzecz ta' staje sie wręcz znienawidzona, wiedza w cudacznych okolicznościach wyparowuje z człowieka, chce się tylko rzucać ksiażkami, krzyczeć, błagać o sen i spokój. Ogólnie to mam jutro egzamin z Geografii Wschodu. I nie widze tego. ) Powodzenia.


Słucham sobie.
My Bloody Valentine to naprawde dobry zespół.Ci od 'wpatrywania się w buty' i w ogóle.

sobota, 7 lutego 2009

gadugadu.

W ramach sesji obejrzałam sobie wczoraj kolejny raz genialny film jakim jest HIGHWAY ( Kojarzycie 'I Twoją Matke Też' ? Przywodzi na myśl ).



To było w nocy.
Rano wyruszyłam na przejażdke po Dolnej Wildzie. W trakcie towarzyszyły mi te optymistyczne dźwięki, istny czil ałt



Poczułam sie jeszcze lepiej.

A teraz oglądam i dech zapiera - ile jeszcze rzeczy trzeba nam zobaczyć.



wiec zróbmy swoje, zdajmy żeby bylo. I wyjedźmy wreszcie.
Spotkanie ludzi, którym 'schemat marzeniowy' układa się dokładnie ( naprawde dokładnie ) identycznie - zobowiązuje.


Pochłania mnie neolit, paleolit i inne...
-> kłamczucha albo marzycielka :)

Swoją drogą. Highway nieźle komponuje się z The Doorsami.

Zestresowany student z czasem zaczyna majaczyć.

poniedziałek, 2 lutego 2009

tree of wishes.

Chciałabym teraz posiedzieć w fioletowym fotelu. A potem wyjść, bez walizki, np na pociąg do Mongolii. Albo do Szwecji. ( a tu tylko ten tramwaj, ten tramwaj dziwny, co na egzaminy wozi nieustannie ).






-> w ramach Platona.







A najbardziej na świecie to chciałabym zdać sesje.