środa, 28 stycznia 2009

tututu.

Siedzimy w Głośnej Samotności i czytamy (?) Wojaczka. Cały czas coś cytujemy, jedna osoba pokazuje drugiej co zwróciło jej uwagę. W między czasie pokaz slajdów z wyprawy Mongolskiej. W tle referujący głos, śmiech. Potem mówimy o Krymie, zebraniach, wyborach. W torbie stos ksiązek, kser. Widmo jutrzejszego koła i spotkania z 'rysiem'. Uśmiech na wspomnienie słów : ' niech panie wpisza, że was nie ma na wykładzie'. Mam cole i list od rodziców. Myślę, że tak powinno być.

PS. Potrzebuje 4 dni w zamknięciu. A być moze zdąze ?

Posłuchajcie tego, na co macie ochote. no.

1 komentarz:

Kinestetyczna pisze...

izolacja po prostu czasami jest potrzebna - z różnych powodów :*