Najpierw jest po prostu 'nie-spanie' , potem już 'bezsenność' cała.Teoretycznie to choroba i ma ją co piąty Polak. Jestem tym 'Piątym'. Najbardziej nasila się w godzinach 20.00 - 5.00. O 5.00.01 człowiek pada powalony faktem bezsenności. o 6.25 budzik rozkazuje ocknąć się z tego marazmu. Podczas wsłuchiwania się w brękot budzika ( specjalnie nastawiłam sobie taki w miare przyjemny ) jakby bezsennośc przestawała istnieć, człowiek przeklinając los, budzik, mgliste widoki za oknem duma dlaczego nie przespał po ludzku n-tej nocy, bo przecież jest tak zmęczony .. I trzeba wstać, iśc, jako tako myśleć i funkcjonować, ale wszystko jest w zawieszeniu. Na początku nie odczuwa się zmęczenia. Jednak po kilku latach w takim stanie pojawia się ten gorszy etap - czujesz, że naprawde chcesz spać, kładziesz się i to uczucie nadal trwa, ale nie idzie go przełożyć na czyn. Więc wstajesz. I tak kilka powtórzeń. Na początku bezsennośc może być nawet twórcza, może się wydawać zaoszczędzeniem czasu, lepszym spożytkowaniem go. Bo przecież można poczytać, posłuchać, obejrzeć, czasem nawet - ewentualnie - pouczyć się. Są herbatki, są barany, jest medytacyjna muzyka,jest czytanie podręcznika - ale co robić kiedy i tak spać nie idzie.Można przyjąć jakiś system. Próbować spać w określonych godzinach.No to próbowałam tak przez rok w godzinach 3.00 - 7.30 i w sumie niewiele to dało. Tryb zycia ciągle się zmienia i trudno ustalić system w trybie const. ogólnie to ja nie wiem ... a może inni ludzie sobie po prostu wymyślili, że to trzeba spać. Może nie trzeba. A może w dzień trzeba ..A może - nie wiem co.
***
Nocny zestaw ->
Mogwai
m83
The Cure
DM
TY & Burial
***
Nocny zestaw ->
Mogwai
m83
The Cure
DM
TY & Burial