sobota, 20 września 2008

RW.

The Great Gig In The Sky

Us And Them


Comfortably Numb Do końca świata.

Tak mniej więcej brzmiało moje Pink Floydowe dzieciństwo.

A teraz Wright zamieszkuje mój gramofon..

sobota, 13 września 2008

& ...

Faktycznie jakieś dziwne jesienne nastroje.
Idę chodnikiem - i rozmyślam nad nim. Że człowiek jakoś bardziej zna chodnik, aniżeli niebo. Ale jest Pewna ONA, którą znam, lat 14, która przy każdej Naszej 'wędrówce' przypomina mi, że istnieje coś nad głową, że nawet takie coś jak obłoki istnieje (!). I inne podniebne animacje.I że można tak stać, i patrzeć, i śmiać sie do siebie i z siebie, i z tych obłoków nawet, i zapomnieć, że tylko materializm rządzi światem... I dla kogoś to dziwne, dla kogoś zabawne, inni w ogóle się nad tym nie zastanawiają, zrozumiałe.I w ogóle pisze dziś astylistycznie, ale lubie zaczynać zdania od 'I'.Dlatego też zakończe ten wywód.

****

Worm Is Green - islandzko, elektronicznie, ambientowo.
Kiedys natrafilam calkiem przypadkiem, pobralam 'Automagic' i dopiero teraz - powiedzmy - dojrzałam do tej plyty. Bardzo polecam.

Worm Is Green (cover JD)

A jak ktoś chce - może pobrać cały album. Proszę bardzo : AUTOMAGIC




****

Prosto z Warszawy :






poniedziałek, 8 września 2008

Jagodowy Sen.

Z Jagodą mamy takie swoje, 'pewne miejsce'.
Chodzimy tam zawsze posiedziec, porozmawiać, pobyć razem. Kiedy jedna ma coś do załatwienia 'na mieście', umawiamy sie godzine wcześniej, właśnie tam, rozmawiamy i wtedy każda sprawa nabiera jakby innego koloru.Tak było i dziś. Siedziałyśmy tam sobie już dobrą godzine, kiedy J.oświadczyła: ' ale miałam dziś straszny, nienormalny sen. śniłaś mi się'.

o..


Tak więc śniło jej się :


Siedziałysmy sobie w nieznanym mieście, w maluszku, który odziedziczyłam po Dziadku.(czerwony, '90). Samochód był zaparkowany pod jakimś dużym, tajemniczym, opuszczonym
domostwem. Siedzimy, siedzimy po chwli na niebie pojawiają sie statki kosmiczne. Wszyscy ludzie zdążyli uciec (krzyk:'nalot kosmitów!), my siedziałyśmy dalej sparaliżowane, nie wiedząc co zrobić. Zniżyłysmy się troche i siedziałysmy bez ruchu, jakby to miało sprawić , że staniemy sie niewidzialne ( jak powiedziała J. 'zastosowałyśmy technike na tygrysa' ). Nagle oczywiście - ja - wywołałam jakiś szmer i ufoludki usłyszały nas. zbliżyły sie do malucha, ale my dalej trwałysmy w naszej ciszy i bez ruchu. Ufo poszło dalej, a my ruszyłysmy pędem do opuszczonego domostwa.Weszłysmy do środka i pierwsze co (kogo) ujrzałyśmy oprócz panującego tam opuszczenia i zapuszczenia była 'nawiedzona dziewczynka'. Rozczapirzona, mrucząca ciągle : ' to tylko nalot, to tylko nalot, spokojnie, trzeba przetrwać minute, potem już jest łatwiej. nalot kosmitów'. (okazalo sie,że w tej mieścinie naloty są codziennością)Uciekłyśmy na piętro, do pokoju, zastawiłyśmy drzwi wszystkim co było wewnątrz. I sen się skończył.


To fajny całkiem.

wreszcie Mój Słoń dotarł do Yenn i mam nadzieje, że o Niego dba :)
Siedze sobie teraz tutaj w 'southparkowej' koszulce, przedstawiąjącej Mojego Kuzyną z Swoją Młoda, Cudna Małżonką, obok kwiecisty, bardzo pojemny kubek z herbątą, którzy przywodzi na myśl K. i wkurzam się na samą siebie, bo moje wrodzone lenistwo nie pozwala mi się udac pokój dalej na

Teatr TVP

***

Yelle Tak się ruszać :D

Yelle + fatal bazooka Ta parodia mnie morduje :) a ile w tym prawdy :D

Z dziecinstwa

FONOTEKA ( Andrzej Zaucha i Anawa )

Kraków (Grechuta,Myslovitz)

Mieczysław Fogg

BS - Jest taki samotny dom

Czerwone Gitary

Kiedy słucham 6 ostatnich nagran, az sama sobie sie dziwie, ze dodałam dwa pierwsze, bo nagle całkowicie tracą na wartości




***

Czesław Śpiewa śpiewam często, gęsto ..

niedziela, 7 września 2008

Puszczyk.

Siedzę sobie tutaj spokojnie w dziwnym stroju i czymś nieokreślonym na głowie.Bałagan dosłownie wszędzie. Nie sądziłam, że perspektywa krótkiego wyjazdu w okolice puszczy, zmusi człowieka do przemieszczania ze sobą połowy życiowego dorobku.

Ogólnie nie lubie Mazowsza, nie zachwycam się Warszawą, ale Badowo jest faktycznie krainą sielską i czarodziejską.

o, whiskey!o, rum!o, gin! I inne takie duchowe uciechy materialnego życia czy tam ewentualnie na odwrót.
I potańczyłam sobie, i innych pomęczyłam sobą, i prawdopodobnie prace znalazłam.

Jakoś nie przykładam wagi do TAKICH wydarzeń. Dopiero po fakcie słuchając realacji mojej mamy, która opisywała wszelkie wydarzenia nazbyt szczegółowo, rozmyślałam sobie zaskoczona : ' więc to tak było', 'To naprawde tak było?', 'aaa, więc to coś takiego było' ...

***

The White Stripes

***

Gantenbein miał genialny pomysł na zycie. Świadomość doskonała. A czasem jednak fajnie mieć jakiekolwiek złudzenia.

***

Dobranoc.

czwartek, 4 września 2008

Bla, głupoty.

Nie wiem, nie potrafie sobie wytłumaczyć, dlaczego po tak bez-stresowej, pozbawionej granic i
innych niepotrzebnych dodatków nocy, mój humor uległ gwałtownej odmianie. Przecież było i
okno, i tory, i butelki,teeekila, cytryna, i pall mall Vonnegutowski, i nocne biegi przez ruchome piaski, i pole, i porwanie, i odbieranie, i winyle, i przemyt, i ruski dym, niewyspanie, podkrążenie i inne takie...



...a nastrój poszedł spać i - jak rzecze mój wrodzony optymizm do świata - obudzi się w październiku (dopiero).

Takie życiowe blablabla.


(...) <- dłuuuugi monolog, treść narzekająca. Wrześniowa Piosenka wreśniowa piosenka, co więcej.

****

David Bowie Nie, nie wyznaje Bowiego. Aczkolwie Curtis wyznawal. Sluchając tego rozumiem.

Nirvana Zrobiono z Niego 'kultowego męczennika'. Drugiego Kurta na pewno więcej nie będzie, nie ważne że na ulicy zdarza się spotkać podrzędną imitacje. W ramach wewnętrznego prostesu moje płyty Nirvany trafiły gdzies na dno szafy. Nagle okazało sie, że kazdy Nirvany słucha, każdy sie utożsamia z tymi słowami, dźwiękami, ludźmi.
Dlaczego mnie to aż tak cholernie irytuje ? Niewytłumaczalne.

A teraz są dzieci emó i mogę Kurta słuchać.
All Apologies


Crazy Mary Jeden z najlepszych coverów świata.

Sinatra no.


JF Za to uwielbiam,ooo...!

****

Twin Peaks.
Dla mnie ten serial, film to prawdziwy fenomen.
A wszystko zapoczątkował Lynch. Taki Pan od tworzenia paranoji, mieszania snu z snem, wyzbycia sie rzeczywistoci; lunatykowanie, przenikanie i inne ciekawe sprawy.



Twin Peaks (Portishead)

Soundtrack

Pierwszy serial, jaki pamiętam z dzieciństwa. A waspominam o tym gdyz : potrzeba obejrzenia tego serialu ( calej seri ) chodzi za mna już od xxx miesięcy/lat ( I tvp 2 wspaniałomyślnie emituje coś tam, ale nieregularnie i w ogóle nie tak jak ja chce ... ), a dwa - pojawia się tam Bowie (Fire walk with me).




wtorek, 2 września 2008

Nie mam pomysłu.

Tak więc.
PKP to jednak troskliwa instytucja. Kiedy trzeba - rozbawi, zajmie się, urozmaici żywot.
Przygoda jakaś czy coś.
Obudziłam się rano ( po godzinie snu ) z przeświadczeniem, że dziś nudno nie będzie.

O dziwo - zjawiłam sie na dworcu - jak na mnie - aż nazbyt punktulanie.
Wsiadłam, zakupiłam bilet ( Konduktor pomysłowo wypisał jeden bilet na 6 osób ), zajęłam miejsce przy oknie, na przeciwko mnie towarzystwo starszej Pani, książka, spojrzałam w okno.

minuty dwie.

I pociąg stoi.


Siedziałam w wagonie nr 1, więc chcąc nie chcac, podsłuchało mi się rozmowe radiową (krótkofalową ?) pana konduktora i innych panów konduktorów, czy jakichś tam.
Na torach nastąpił jakiś wybuch, postoimy troche, awaria,pociąg nie ruszy, nie wiadomo o co chodzi, co się dzieje. I w ogóle nic nie wiadomo. Oprócz tego, że stanęliśmy i tak stać będziemy (długo).

Nie wiedząc co robić, a przeczuwając najgorsze, zadzowniłam do Mateusza, że awaria
( nie wiem czy liczyłam na to, że nie zauważył czy co). Powiedział, że właśnie zauważył, że tak jakoś wolno jedziemy. Powiedziałam, że juz nawet stoimy i co teraz, bo ponoć mamy tak stać dobre dwie godziny.Mateusz - idziemy do Poznania pieszo.

Zabrałam wszystko co miałam do zabrania i wyszłam z pociągu. Mateusz już stał i rozmawiał z konduktorem. 'Tak, awaria, postoimy troche, najmniej dwie godziny'.


( dlaczego miałam przeczucie, że mnie to kiedyś spotka )


W pociągu była też Michał, Pewien Ktoś i Paulina, spieszący na egzamin. Tak więc wysiedliśmy
na tym odludziu ( wcześniej zostawiłam grupowy bilet komuś tam. nie jestem pewna,czy trafnie ).

I co robić ? Trzeba dostać się do Poznania, czas leci, czas goni, każdy z nas umówiony na godzine, a my stoimy, gdzieś tam w polu, niewiadomo gdzie, brak tego miejsca na mapie. Stanęliśmy na środku szosy i myślimy.

W końcu wykonano telefon do kolegi, który także mial dziś spieszyć do Poznania. Określilismy mniej więcej położenie odludzia. Pojawił się problem - nas 6, miejsc 5. Nieważne, najwyjżej mandat, do Poznania trzeba się dostać.

Przyjechał, zabrał, zabawnie było. Mniej więcej każdy zdążył na czas ( przypadkowo same remonty, objazdy i inne takie ).


Cały dzień uśmiecham się na wspomnienie tej historii. Tak dowocip losu. Akurat kiedy jak najbardziej gdzieś, dokądś spieszymy - dowciapny los zatrzymuje.

A ja straciłam 6zł 30gr.

***
Dziś są JEJ urodziny. Tej która znów jest. Bo Kłapouchy, bo różowa szczota, bo czub na
głowie, bo 'fiolet jedyny słuszny kolor', bo zielona herbata, bo też em., bo luty, bo Piwnica, bo Poznań, bo Plac Wolności, bo bezpieczeństwo, bo wruuuum, bo celtycki tatuaż, bo magia i czary mary,bo tarot, bo Czarodziejka z Księżyca, bo 'I do't wanna...', bo 'Pass this on', bo widzenie ducha, bo mms, bo ksiażkowe himalaje przy łóżku, bo książka do snu, bo wierszowanie, bo milczenie razem, bo kicanie, bo rzucanie się, bo kukanie przez ramie, bo HERBATNIKI,bo wino, bo tata z gumowym uchem, bo klawiatura, bo do rana, bo zielona spódnica, bo glany, bo słucha, bo mówi, bo poprzeklina ze mną na los, bo uśmiechanie się ekranu, bo Twoją Matke Tez, bo skałki, bo u Niej K u mnie J, bo oui, bo 'po domowemu', bo fajka wodna, bo wiśniowy fetysz taki.

I w ogóle mowe odbiera. Sun.

***
A weekend odbędzie się w podwarszawskiej puszczy. ( szkoda, że gdzieś tam jeszcze rodzina w tle ... )
***
Przegląd youtube 'Part któras tam'

Dead Kennedys Bo ON jest niesamowity na scenie! (niesamowity!)

The Smiths Bo legenda, bo taka miała być mlodość, bo taki koncert to MARZENIE

The Knife Dla Yenn ;)

Kuba odległe krainy, ambientowo.ah.

M83 Moje słuchawki to kochają.

a jak dla kogos 'za delikatnie', proszę bardzo, remix z samplami m83 -> M83 remix

Remy Zero Lubiane.

Apollo 440 bóg ma własnie taki głos i zwie się Mackenzie.

***
Najgorsza jest niepewność, życie konsumpcyjne, a Dzieci Kukurydzy.