Ten domek ma bodajże 108 lat. Spędzałam w nim wakacje przez 14 lat. Stare, dębowe meble, zabytkowe pianino, skrzypiące schody, okiennice, piece kaflowe, strych, gadające komody, krok ku współczesności - czarno biały telewizor, radio z budzikiem. A za tym wszystkim miłym i przyjemnym do wspomnienia pojawia się fakt, którego niestety już nie da się pominąć - trzeba to sprzedać.
Więc sprzątamy, układamy i inne takie.
A ja przede wszystkim patrze.
Pojawia się przynajmniej jeden plus mojej wyprowadzki. Rodzice częśc Domku Babci umieszczą na moim, teraźniejszym miejscu.
Ale w sumie nie o tym chciałam. Będąc tam w sobote, kiedy wreszcie sprobowałam cokolwiek ruszyć, pod konduktorskimi płaszczami Dziadka znalazłam rzecz ciekawą.
Walizka. Bardzo stara walizka. Raczej niewielka, podręczna. Okazało sie, że jest to walizka, z którą Moja Babcia (wtedy dziecko) 'podróżowała' w '39.
A w niej. Spinki, długopis, listy - bardzo dużo listów, zdjęcia, Elementarz.
( Lubie listy, lubie kartki, pocztówki. Wszystko, co przychodzi do mnie pocztą tradycyjną. I nie ograniczajmy sie tylko do przesyłek - allegro. )
Czarno-białe zdjęcia. Stare, bardzo stare i jeszcze starsze.
To jest właśnie wspaniałe. Nie kolorowe jpg, cyfrowe, na ekranie, które jakimś cudem, dziwnym zrządzeniem zawsze i tak prędzej czy później przepadnie.
I pożółkłe listy, które są czymś więcej aniżeli mail na naszym dysku, którego w dalszej lub jeszcze dalszej przyszłości czeka -> 'usuń', klik i 'opróżnij kosz'.
A Elementarz propaganda jakoby. Na str nr 2 fotografia przywódcy narodu niemieckiego, a wokół niego gromadka małych dzieci wręczających owoce matki ziemii. Rocznik '39.
Pół godziny maszerowałam po pokoju tam i z powrotem, spogladając na walizke. Nie wiem dlaczego. Zdarza się, po prostu.
****
Ostatnio troche czasu brak, ale Muzyka i tak musi grac. Dlatego w ramach tego kolejny przegląd z cyklu : "wspominamy z Youtube"
Diana King - Shy Guy z Yenn wspominamy młodość. Dziękuje za przypomnienie :)
Pati Yang - All That Is Thirst Nie znam bardziej niezwykłego i magiczniejszego video.
Bruce Springsteen - Streets Of Philadelphia (live) Nieśmiertelny On, nieśmiertelne dźwięki, nieśmiertelne słowa.
J.Frusciante - How Deep Is Your Love ... <3
a tutaj oryginał BG - How Deep Is Your Love
Lupe Fiasco - Superstar Luuuuubie. Pewnie o Santosa chodzi. :)
Moby - Natural Blues Video, które intrygowalo mnie od zawsze.
The Cure - Love song Chyba tak poznalam The Cure właśnie ..
The Cure - Pictures Of You Być może ulubiona. A przynajmniej jedna z Trzech.
*
Richard Ashcroft - dziś chyba ulubiony głos (poza tym utalentowany, fajny chlopak :)). Jeden z ojców The Verve - brytyjskiej legendy rocka alternatywnego, britpopu ( dobrego, czystego, świeżego, oryginalnego britpopu. Jeden z pionierów tego gatunku.). Przełom lat '80 - '90. To mówi samo za siebie.
The Verve - On Your Own (live)
A znamy The Verve chociażby stąd :) -> Cruel Intentions