wtorek, 9 grudnia 2008

lejzi.

hm, no, otóż to ...


***
'Jest najlepiej' - może być na wiele sposobów. Stan leniwego słuchacza. Najpierw miejsce do poleżenia jak lubisz - na boku, na brzuchu, plecach czy jakoś mniej konwencjonalnie (najlepiej ). Tapczan/podłoga/łóżko/itd.itp. Ten dobry stan, kiedy nic i nigdzie nie trzeba. źródło Muzyki umiejscowione równie leniwie i błogo na podłodze. I tylko zwisająca dłóń raz po raz sięgająca po klawiature aby zaingerować w dawkę dźwięków która do nas dociera. Stan Jazzujący z polotem. Otacza mnie Skalpel, wszystkie cudo-dzieła Ninja Tune, Hotel Costes. Spokój zawarty w dźwiękach.

I tak jest dobrze.


***

Z 36h ( właśnie takich ) potrzebuje.

2 komentarze:

Kinestetyczna pisze...

tak Sun, tak jest dobrze. lenistwo jest czasami dobre. Muzyka jest wspaniała. oby więcej takich chwil :)

Anonimowy pisze...

Znam to, dobry stan.
Tylko leżeć i słuchać ale... czasami przeszkadzają wyrzuty sumienia ;p.