czwartek, 4 września 2008

Bla, głupoty.

Nie wiem, nie potrafie sobie wytłumaczyć, dlaczego po tak bez-stresowej, pozbawionej granic i
innych niepotrzebnych dodatków nocy, mój humor uległ gwałtownej odmianie. Przecież było i
okno, i tory, i butelki,teeekila, cytryna, i pall mall Vonnegutowski, i nocne biegi przez ruchome piaski, i pole, i porwanie, i odbieranie, i winyle, i przemyt, i ruski dym, niewyspanie, podkrążenie i inne takie...



...a nastrój poszedł spać i - jak rzecze mój wrodzony optymizm do świata - obudzi się w październiku (dopiero).

Takie życiowe blablabla.


(...) <- dłuuuugi monolog, treść narzekająca. Wrześniowa Piosenka wreśniowa piosenka, co więcej.

****

David Bowie Nie, nie wyznaje Bowiego. Aczkolwie Curtis wyznawal. Sluchając tego rozumiem.

Nirvana Zrobiono z Niego 'kultowego męczennika'. Drugiego Kurta na pewno więcej nie będzie, nie ważne że na ulicy zdarza się spotkać podrzędną imitacje. W ramach wewnętrznego prostesu moje płyty Nirvany trafiły gdzies na dno szafy. Nagle okazało sie, że kazdy Nirvany słucha, każdy sie utożsamia z tymi słowami, dźwiękami, ludźmi.
Dlaczego mnie to aż tak cholernie irytuje ? Niewytłumaczalne.

A teraz są dzieci emó i mogę Kurta słuchać.
All Apologies


Crazy Mary Jeden z najlepszych coverów świata.

Sinatra no.


JF Za to uwielbiam,ooo...!

****

Twin Peaks.
Dla mnie ten serial, film to prawdziwy fenomen.
A wszystko zapoczątkował Lynch. Taki Pan od tworzenia paranoji, mieszania snu z snem, wyzbycia sie rzeczywistoci; lunatykowanie, przenikanie i inne ciekawe sprawy.



Twin Peaks (Portishead)

Soundtrack

Pierwszy serial, jaki pamiętam z dzieciństwa. A waspominam o tym gdyz : potrzeba obejrzenia tego serialu ( calej seri ) chodzi za mna już od xxx miesięcy/lat ( I tvp 2 wspaniałomyślnie emituje coś tam, ale nieregularnie i w ogóle nie tak jak ja chce ... ), a dwa - pojawia się tam Bowie (Fire walk with me).




1 komentarz:

tiamat pisze...

Nirvana... długo mógłbym o niej pisać. I o muzyce i o jej historii w moim życiu. A i tak nie napisałbym wszystkiego. Ale widze że troche te nasze historie podobne ;)